Tapety odporne na dzieci.
Naprawdę, testowaliśmy!

Pancerne ściany w bajkowym wydaniu – bo wiemy, co potrafi Twój maluch

Wybór tapety do pokoju dziecka to najbardziej ekstremalna odmiana sportu domowego, łącząca w sobie negocjacje z terrorystami, planowanie kampanii wojennej i próbę zachowania resztek zdrowia psychicznego. To ten moment, w którym Twoje wypracowane latami poczucie estetyki staje do walki z wizją kogoś, kto uważa, że spanie w przebraniu dinozaura to jedyny słuszny styl życia.

Zanim wejdziesz w ten proces, musisz zrozumieć jedno: nie wybierasz tylko ozdoby. Wybierasz pierwszą linię obrony przed „atakiem klonów”, deszczem soku pomarańczowego i nową kolekcją kredek, które „same” pomalowały ścianę. To misja, w której stawką jest to, czy za dwa tygodnie będziesz płakać ze wzruszenia nad pięknym wnętrzem, czy z rozpaczy nad plamą z jagód, która stała się integralną częścią sarenki na ścianie.

U nas proces ten jest o tyle prostszy, że nasze tapety mają grubszą skórę niż przeciętny nosorożec i cierpliwość, której brakuje Tobie o 6:00 rano…

Kredki? Dżem? Wyzwanie przyjęte. Tapety, które nie biorą jeńców.

02.

Design, który nie wywołuje koszmarów

Zrezygnowaliśmy z klaunów o niepokojącym spojrzeniu i zwierzątek, które wyglądają, jakby potrzebowały terapii. Nasze wzory są tak ładne, że sami chcielibyśmy je mieć w sypialni (ale żony twierdzą, że wieloryby w czapkach marynarskich „nie pasują do stylu skandynawskiego”).

01.

Wytrzymałość: poziom ekspert

 

Nasze tapety przetrwają więcej niż przeciętny pancerz bohatera. Testowaliśmy je na uderzenia klockami, rozpędzonym chodzikiem, bliskie spotkania z brudnymi rączkami, aż po próbę podkopu łyżeczką od herbaty. Efekt ? Ściana wciąż wygląda lepiej niż Twój samochód po wizycie w myjni.

04.

Technologia „Zmywalności Magicznej”

Wiemy, że rzut jogurtem w stronę ściany to w wielu domach dyscyplina olimpijska, a spaghetti bolognese potrafi latać szybciej niż Boeing 747. Nasze tapety są tak odporne na zmywanie, że możesz z nich ścierać dowody zbrodni (czyt. dżem truskawkowy) częściej, niż Twoje dziecko mówi „mamo, nudzi mi się”. Jedno pociągnięcie gąbką i ściana znów wygląda, jakby nikt nigdy nie próbował nakarmić namalowanego misia prawdziwą zupą.

03.

Ekologia (czyli nosy są bezpieczne)

 

Używamy materiałów tak bezpiecznych i ekologicznych, że gdyby Twoje dziecko postanowiło sprawdzić, jak tapeta smakuje (nie polecamy, ale znamy życie), to jedynym problemem będzie fakt, że… no cóż, papier nie jest smaczny. Zero chemii, zero zapachu „nowego plastiku”, samo zdrowie.

06.

Efekt "Zazdrości Sąsiedzkiej"

Kiedy inne mamy wymieniają się numerami do malarzy pokojowych, Ty wymieniasz się tylko uśmiechem. Efekt jest taki, że Twoja ściana lśni nowością przez lata, podczas gdy inni rodzice są już na trzeciej warstwie farby „plamoopornej”, która – jak wiadomo – plamy kocha najbardziej.

05.

Montaż, który nie kończy się rozwodem

 

Nasze tapety kładzie się tak łatwo, że poradziłby sobie z tym nawet Twój pies (gdyby miał kciuki). Zapomnij o bąblach powietrza wielkości naleśników i wzorach, które nie chcą się ze sobą zejść. Pasują do siebie lepiej niż kawa i poniedziałek.

O tym, jak nie przykleić się do ściany razem z tapetą, poczytasz 👉TUTAJ]